Musiałem za nią pójść bo myśl o niej nie dawała mi spokoju a chciałem aby była bezpieczna.
Widziałem ją z daleka ale nie miałem odwagi zawołać.
Koło niej podjechało jakieś auto , zaczęło trąbić a ja już przygotowywałem się do tego aby podbiec.
Ona przyśpieszyła kroku a z auta wysiadł jakiś obleśny typ.
Jak najszybciej tam dobiegłem .
-Spadaj gościu ! - spojrzałem na niego z wrogością , po czym chwyciłem Natalie za rękę i udaliśmy się w dalszą drogę . Chwilę po tym jak ten typ odjechał , Natalia wyrwała moją rękę i zapytała się dosyć zdenerwowana.
-CO TY DO CHOLERY ROBISZ ? - zaczęła krzyczeć.
-Ratuje Ci życie?- odpowiedziałem.
-Myślisz że nie dała bym sobie rady ? - spojrzała na mnie groźnym wzrokiem.
-Nie oczywiście że nie ! - zaprzeczyłem .
-A CO TO MIAŁO BYĆ Z TĄ RĘKĄ ?!- znowu zaczęła krzyczeć
-Nat uspokój się - próbowałem ją uspokoić ale ona tylko się odwróciła i zaczęła iść.
~Natalia~
"Idiotko co ty robisz , za dużo wypiłaś , pamiętaj" - pomyślałam i kierowałam się w stronę domu.
Ale kaleka ja potknęłam się o wystającą kostkę chodnikową i szykowałam się na upadek ale wtedy poczułam jak ktoś łapie mnie za biodra i przyciąga .
-Widzisz , znowu ratuje Ci życie .- zaśmiał się a mi do śmiechu nie było . Był to oczywiście Charli.
-Ta , dzięki - spojrzałam na niego , w jego piękne niebieskie . chwila chwila co ? . Dobra mniejsza spojrzałam mu w oczy i ruszyłam dalej.
Czułam jakby ktoś mnie śledził ale za każdym razem jak się odwracałam nikogo nie było , chym dziwne czyżby Charli mnie pilnował ? Nie na pewno nie ! Weszłam do domu , rodzice już spali i tak się mną nie interesowali dla nich liczyła się tylko praca. Wbiegłam do swojego pokoju i od razu położyłam się na łóżku i zasnęłam .
~Charlie~
Dziwnie się zachowywała , może to przez alkohol .. Poszedłem za nią aż do jej bloku , bałem się o nią . Czemu ? Sam nie wiem ...
~Patrycja~
Wróciłam zmęczona do domu , już chciałam zasnąć gdy obudziła mnie wibracja w moim telefonie był to SMS od nieznanego numeru.
od nieznajomy : dobranoc księżniczko :**
do nieznajomy : dobranoc ?
Domyśliłam się że mógł być to Leo . Po kilku minutach zasnęłam .
~Leo~
Odpisała ze znakiem zapytania , pewnie nie wiedziała że to ja no tak zapomniałem się podpisać .
Posiedziałem jeszcze chwilę na internecie , podpisywałem Babino i dostałem Sms od Charliego
Od Charlie: Wszystko zepsułem , nie martw się o mnie.
Do Charlie : Co się stało ?! O co ci chodzi ! Charlie !
Nic nie odpisał nie wiedziałem co zrobić , on jest zdolny do wszystkiego . Ale mu ufam , poszedłem spać.
~Charlie~
Byłem wykończony , chciałem zapomnieć , nie mogłem przestać o niej myśleć , znam ją tylko 2 dni to chore . Wróciłem do domu , nie wiem czemu to zrobiłem ale wyjąłem z szuflady żyletkę zrobiłem 4 ciecia i patrzyłem ja ciecz opuszcza moje ciało , poczułem ulgę , po czym w zakrwawionym ubraniu położyłem się spać .
~Natalia~
Obudziłam się rano z potwornym bólem głowy , biłam się z myślami czy powinnam napisać do Charliego , to ja zawiniłam on mnie uratował ..
Wybrałam jego numer i zadzwoniłam .
-Hej- usłyszałam głos po drugiej stronie.
-Obudziłam cię ?- zapytałam
-Nie no coś ty. - zaśmiał się i cicho ziewnął
-Masz może ochotę się dziś spotkać , muszę cię przeprosić za wczoraj.- powiedziałam zciszając ostatnie słowa.
-Tak pewnie , będę za godzinę , pasuje ? - zaproponował .
-Tak jasne , to ja idę się szykować , paa - rozłączyłam się . Chwila skąd on wie gdzie mieszkam ? A jednak śledził mnie... to trochę słodkie. Poszłam do łazienki , wzięłam prysznic , lekko umalowałam wyprostowałam włosy i ubrałam trochę cieplejszy strój bo dziś było chłodno .
Zeszłam na dół gdzie czekał już Charli.
-Gdzie idziemy ? - zapytał .
-Może park ? - zaproponowałam , tylko tam nie wpadną na nas fanki a chłopak był bez ochroniarza.
Po dojściu do parku , usiedliśmy na samotnej ławce przy dwóch wielkich dębach . Było tam dość romantycznie. Charlie miał Bandamę na ręku co mnie zdziwiło bo wczoraj jej nie miał .
-Charlie możesz mi pokazać co masz pod Bandamą ? - zapytałam trochę speszona tym że ją wo gule ma.
-Alee- zaczął unikać mojego wzroku .
-CHARLIE PROSZĘ !- zaczęłam krzyczeć.
-No dobrze , nie krzycz. - łzy zaczęły napływać mu do oczu , po woli rozwiązywał bandamkę a ja zaczęłam dostrzegać ranny cięte .
-Charlie , dlaczego? - spojrzałam na chłopaka który miał łzy w oczach , gdy zdjął ją całą rozpłakałam się bo domyślałam się że to przeze mnie ale przecież .. Ja go nawet nie znam ..
-Ej nie płacz proszę . - przyciągał mnie do siebie , ja poczułam jego ciepło , jego dotyk był taki delikatny chciałam aby ta chwila trwała wiecznie.
-Przepraszam- wyszeptałam
Siedzieliśmy tak wtuleni w siebie , ale do mnie zadzwonił telefon . CZEMU TERAZ CZEMU!
Odsunęłam się trochę zawstydzona od Charliego. On też taki był .
-Tak ? - odebrałam .
-Hej tu Patrycja możesz być u mnie za 20 minut , musimy pogadać.- usłyszałam głos po drugiej stronie.
-Tak , u ciebie zawsze . - zaśmiałam się i rozłączyłam .
-Kto to był? - zapytał Charlie.
-Mój tajemniczy wielbiciel - zaśmiałam się
Charlie opuścił głowę , to było słodkie .
-Żartowałam głupku to była Patrycja. - I poczochrałam jego włosy .
-Ej nie strasz mnie tak. - i zaczął mnie łaskotać.
Miałam jeszcze 10 minut aby z nim pogadać .
-A teraz na poważnie , czemu to zrobiłeś.? - zapytałam ale znowu zaczęły mi się robić szklanki w oczach.
-No bo ja chciałem abyś była bezpieczna , a wyszło jak zawszę , nigdy nie miałem dziewczyny zawsze było źle , czego nie zrobiłem.- zaczęły mu się robić szklanki w oczach.
-Charlie już dobrze , nie wspominaj , chodź tu do mnie . - przyciągnęłam go do siebie i przytuliłam on odwzajemnił ten gest .
-Ja muszę iść już do Patrycji , ale spotkamy się po jutrze na próbach , pisz jak coś . Paa. - pożegnałam się i poszłam w kierunku domu Patrycji .
~Charlie~
Jej bliskość jest idealna , uwielbiam jej ciepło . Jej uśmiech , oczy idealne . Powinienem wytłumaczyć wszystko Leo i pokazać cięcia . Zrozumie , on zawszę wybacza. Udałem się w kierunku domu Leo.
~Patrycja~
Za 10 minut ma tu być Natalia a ja nie ubrana , w sumie to moja najlepsza przyjaciółka i już dużo razy widziała mnie w piżamie ale poszłam się przebrać , było dziś dość chłodno więc zdecydowałam się na taki zestaw.
-Gdzie idziemy ? - zapytał .
-Może park ? - zaproponowałam , tylko tam nie wpadną na nas fanki a chłopak był bez ochroniarza.
Po dojściu do parku , usiedliśmy na samotnej ławce przy dwóch wielkich dębach . Było tam dość romantycznie. Charlie miał Bandamę na ręku co mnie zdziwiło bo wczoraj jej nie miał .
-Charlie możesz mi pokazać co masz pod Bandamą ? - zapytałam trochę speszona tym że ją wo gule ma.
-Alee- zaczął unikać mojego wzroku .
-CHARLIE PROSZĘ !- zaczęłam krzyczeć.
-No dobrze , nie krzycz. - łzy zaczęły napływać mu do oczu , po woli rozwiązywał bandamkę a ja zaczęłam dostrzegać ranny cięte .
-Charlie , dlaczego? - spojrzałam na chłopaka który miał łzy w oczach , gdy zdjął ją całą rozpłakałam się bo domyślałam się że to przeze mnie ale przecież .. Ja go nawet nie znam ..
-Ej nie płacz proszę . - przyciągał mnie do siebie , ja poczułam jego ciepło , jego dotyk był taki delikatny chciałam aby ta chwila trwała wiecznie.
-Przepraszam- wyszeptałam
Siedzieliśmy tak wtuleni w siebie , ale do mnie zadzwonił telefon . CZEMU TERAZ CZEMU!
Odsunęłam się trochę zawstydzona od Charliego. On też taki był .
-Tak ? - odebrałam .
-Hej tu Patrycja możesz być u mnie za 20 minut , musimy pogadać.- usłyszałam głos po drugiej stronie.
-Tak , u ciebie zawsze . - zaśmiałam się i rozłączyłam .
-Kto to był? - zapytał Charlie.
-Mój tajemniczy wielbiciel - zaśmiałam się
Charlie opuścił głowę , to było słodkie .
-Żartowałam głupku to była Patrycja. - I poczochrałam jego włosy .
-Ej nie strasz mnie tak. - i zaczął mnie łaskotać.
Miałam jeszcze 10 minut aby z nim pogadać .
-A teraz na poważnie , czemu to zrobiłeś.? - zapytałam ale znowu zaczęły mi się robić szklanki w oczach.
-No bo ja chciałem abyś była bezpieczna , a wyszło jak zawszę , nigdy nie miałem dziewczyny zawsze było źle , czego nie zrobiłem.- zaczęły mu się robić szklanki w oczach.
-Charlie już dobrze , nie wspominaj , chodź tu do mnie . - przyciągnęłam go do siebie i przytuliłam on odwzajemnił ten gest .
-Ja muszę iść już do Patrycji , ale spotkamy się po jutrze na próbach , pisz jak coś . Paa. - pożegnałam się i poszłam w kierunku domu Patrycji .
~Charlie~
Jej bliskość jest idealna , uwielbiam jej ciepło . Jej uśmiech , oczy idealne . Powinienem wytłumaczyć wszystko Leo i pokazać cięcia . Zrozumie , on zawszę wybacza. Udałem się w kierunku domu Leo.
~Patrycja~
Za 10 minut ma tu być Natalia a ja nie ubrana , w sumie to moja najlepsza przyjaciółka i już dużo razy widziała mnie w piżamie ale poszłam się przebrać , było dziś dość chłodno więc zdecydowałam się na taki zestaw.
Po wyjściu z łazienki usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Dzień dobry jest Patrycja.- Usłyszałam głos Natalii
-O cześć Natalko , proszę jest u siebie - potem głos mojej mamy witającej Natalie .
Usłyszałam kroki i po chwili drzwi się otworzyły..
Jest i rozdział 6♥ ! Jutro dopiero będzie 7 :) ! paa <3
-Dzień dobry jest Patrycja.- Usłyszałam głos Natalii
-O cześć Natalko , proszę jest u siebie - potem głos mojej mamy witającej Natalie .
Usłyszałam kroki i po chwili drzwi się otworzyły..
Jest i rozdział 6♥ ! Jutro dopiero będzie 7 :) ! paa <3


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz