~Natalia~
Nie wiedziałam o co jej może chodzić ostatni raz była taka podekscytowana jak dowiedziała się że zakochał się w niej taki Kacper z naszej szkoły . I tak im nie wyszło a ona ... próbowała popełnić samobójstwo. Ale na szczęścia wyciągnęłam ją z tego i jak o tym pomyśli zaczyna się z siebie śmiać że przez takiego idiotę miała zakończyć swoje życie.
-Noo boo.. - Przeciągała a ja wiedziałam że jest to dla niej mega ważne .
-No bo Bars and Melody będą w Polsce za 2 tygodnie a ja muszę być na ich koncercie ale wiem że ty wtedy masz spotkanie w sprawie twojej solowej piosenki .- dokończyła a ja zaczęłam się zastanawiać od kiedy okna słucha zespołów , zazwyczaj słuchała happysad więc zdziwiłam się jak usłyszałam o jakimś innym zespole.
-Czekaj , czekaj a kto to właściwie jest ?- dopytywałam .
-No bo tak na prawdę to po mojej głupiej akcji pomogli mi też oni..- powiedziała
-Znasz ich osobiście ? - próbowałam się czegoś więcej dowiedzieć .
-Nie , ale po wysłuchaniu ich piosenek podniosłam się na duchu a sama boję się iść . - spuściła głowę.
-Dobra dobra pójdę z tobą , może zapytam się organizatorów tego koncertu czy bym nie mogła zaśpiewać przed ? - Trochę nie przemyślałam tej odpowiedzi ale jak miałam już tam być to może żeby ludzie dowiedzieli się też czegoś o mnie.
-Na prawdę ? Było by super ! - ucieszyła się jak małe dziecko .
-Ja pójdę teraz do domu , ty kup sobie bilet i mi na wszelki wypadek też , pieniądze oddam Ci jutro a ja idę poszukać numeru do ich Managera przekaże ten numer swojemu i zobaczymy co z tego wyniknie. - Powiedziałam spokojnie , chociaż wiedziałam że to może się nie udać .
-JESTEŚ CUDOWNA !- znowu zaczęła krzyczeć , podbiegła do mnie i przytuliła mnie .
-Leć już - pożegnałam się z nią i obie ruszyłyśmy w inną stronę .
~Patrycja~
-"jejku nie mogę uwierzyć , będę na koncercie Bars and Melody gdzie będzie występować moja przyjaciółka , to będzie najlepszy dzień mojego życia ! " - powtarzałam sobie w myślach .
Wbiegłam do bloku a że mieszkałam na 7 piętrze z podekscytowana nie czekałam na windę i wbiegłam po schodach . Gdy dotarłam już pod drzwi mojego mieszkania była już moja mama więc szybko zaczęłam mówić o co mi chodzi.
-Nobomamobojamuszeimusiszsiezgodzickoncerttak!- powiedziałam tak szybko że chyba nic nie zrozumiała.
-Poczekaj wolniej i spokojniej- mama się lekko zaśmiała.
-No więc taaakk - zaczęłam wolniej opanowując emocje .- Za 2 tygodnie jest koncert takiego zespołu Bars and Melody i ja muszę na niego iść ! A i to nie wszystko przed koncertem zaśpiewa Natalia więc muszę tam być na 100% .Bilety są tanie i sama je sobie kupię więc o to się nie martw.
-No dobrze a jaka cena tych biletów , to Ci się trochę mogę dołożyć- powiedziała Mama.
-75 zł ale na prawdę nie musisz , a i jak byś mogła pogadać jeszcze z Tatą ? - spojrzałam na nią z uśmiechem na ustach .
-No dobrze , a teraz już leć powiedzieć o wszystkim Natalii widzę jak już nie możesz ustać z wrażenia- mama się zaśmiała a ja po tych słowach pobiegłam szybko na górę zarezerwować bilety.
20 minut później -Natalia , hej ej słuchaj wszystko u mnie załatwione a u ciebie? - zadzwoniłam do niej po zarezerwowaniu biletu , jeju jak ja się cieszę .
-Mój manager rozmawia teraz z ich ma dać mi znać jak coś załatwi. - odpowiedziała.
-Ej co robisz dziś wieczorem ? - zapytałam z nadzieją że pójdzie ze mną pobiegać .
-No jak na razie to czekam na telefon a potem nic , a czemu pytasz ? - odpowiedziała
-No to idziesz ze mną pobiegać , trzeba zrzucić trochę tłuszczyku.- zaśmiałyśmy się i po dłuższym namyśle Natalii ona się zgodziła.
-Okej to bądź o 18 w parku brzy pomniku - powiedziałam i się rozłączyłyśmy .
~Natalia~
Okej idę biegać , w sumie to fajnie ale już wyglądam jak szkielet ale mały trucht mi chyba nie zaszkodzi . Godziny mijały a telefon ani drgnął . Po godzinie od rozmowy z moim managerem odezwał się telefon . Odebrałam.
-I jak z tym koncertem ? - zapytałam .
No cześć po raz kolejny :D Jak myślicie koncert się odbędzie czy nie ? będą jakieś przeszkody ? czekajcie na rozdział 2 !!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz