poniedziałek, 1 lutego 2016

Rozdział 11 ♥

~Patrycja~
Zaczął się koncert , weszła Natalia na scenę rozległ się pisk fanów i zaczęła śpiewać.
~Natalia~
Zaczęłam śpiewać , poczułam narastające zmęczenie , zaczęło mi się kręcić w głowię a oczy same się zamykały.Po chwili usłyszałam Huk ale nic nie widziałam , otworzyłam na chwilę oczy a nade mną stali ludzie i zapłakana Patrycja i Charlie.
~Patrycja~
Słuchałam jak ona śpiewa ,usłyszałam głośny Huk , krzyki na sali , wybiegł Charlie potem Leo ja stałam tak trochę oszołomiona ale kiedy wybiegłam już na scenę Natalia leżała nieruchomo na środku a Charlie trzymał ją za rękę płacząc. Nie wiedziałam co się dokładnie stało więc podbiegłam do Leo wtuliłam się w niego i się rozpłakałam .
-Będzie dobrze- powiedział
Ja nic nie odpowiedziałam , przyjechała karetka na sygnale zabrała ją do szpitala a ja podeszłam do Charliego przytuliłam go i powiedziałam że będzie dobrze.
~Charlie~
Najgorsza chwila w moim życiu , osoba którą kocham , która jest dla mnie całym światem była nie ruchoma nie mogła mi powiedzieć tego słodkiego "kocham cię" mój cały świat w jednej sekundzie był zagrożony. Przyjechała karetka , zabrała ją na sygnale do szpitala . Patrycja mówi że wszystko będzie dobrze , ale ona jest całym moim światem nie mogę jej stracić...nie teraz.
~Natalia~
Obudził mnie ból głowy i śpiew Charliego.
No more pain,
No more tears,
There’s no need to cry no more,
There’s nothing left to fear,
No more pain,
No more tears,
You don’t need to lie no more,
Cause now you know were here.
Była to piosenka Stay Strong którą bardzo polubiłam w ostatnim czasie.
TŁUMACZENIE NA POLSKI.
Nigdy więcej bólu,
Nigdy więcej łez, 
Nie trzeba już więcej płakać,
Nie ma się czego bać,
Nigdy więcej bólu,
Nigdy więcej łez,
Nie musisz więcej kłamać,
Bo teraz wiesz, że jesteśmy przy tobie.-Ej nie bo się rozpłacze- powiedziałam otwierając oczy i unosząc kąciki ust.
-KOCHANIE! - wykrzyknął Charlie.
-Tak to ja - zaśmiałam się.
-Już się bałem że cię nie odzyskam- powiedział to ze łzami w oczach.
-Ej misiu dobrze jest . - powiedziałam dając mu buziaka w polik.-Ile spałam ? - dodałam z uśmiechem.
-8 godzin- odpowiedział. Co 8 godzin ? Jejku co mi jest..teraz sama się zmartwiłam.
-Co? - zapytałam nie dowierzając .
-Tak sam jestem zdziwiony , ten świat bez ciebie nie miał sensu , byłem tu sam i też tak będzie jak ciebie zabraknie , boję się o ciebie ale pamiętaj że zawsze będziesz moją księżniczką!- powiedział i łza spłynęła mu po policzku.
-Nie płacz proszę. - odpowiedziałam sama się rozklejając .
Przytuliliśmy się do siebie jednocześnie płacząc . Jego cierpienie boli..
W tym czasie wbiegła zapłakana Patrycja a za nią Leo.
Przytuliła mnie i rozpłakała się jeszcze bardziej .
-Jest już dobrze , serio . - próbowałam im to uświadomić.
-Siostro ! Tęskniłem.- Leo mnie przytulił . Tak traktujemy się jak rodzeństwo.
Charlie ocierał oczy z łez tak samo jak i Patrycja . W tym samym czasie do sali wszedł lekarz.
-No więc pani Natalio , pani wyniki są zadowalające , USG w porządku nie wiemy co spowodowało omdlenie i mini śpiączkę . - powiedział lekarz.
Tak jest zawsze , coś mi jest ale lekarze i tak nie wiedzą co .
-Ale musi pani zostać 3 dni na obserwacji- dodał
-Zajmiemy się nią ! - zaśmiał się Leo .
-Nie wątpię - zaśmiał się lekarz i wyszedł .
-A KONCERT ?! - wykrzyczałam .
-Spokojnie już wszystko załatwione - uspokoił mnie Charlie i pocałował.
-yhym- chrząknął Leo . A wszyscy zaczęli się śmiać .

Rozdział 11 ♥ tak szczerzę to się trochę popłakałam jak to pisałam ale może tylko ja jestem taka bardzo uczuciowa :p Jutro 12 ♥  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz